|
Yutang Lin: Xu Ming uprzedził mnie że jest to grupa Czan (Zen), a Czan jest sam w sobie w pewnym sensie poza słowami, więc gdybym próbował
teraz cokolwiek powiedzieć - pokazałbym wam tylko, że jestem ignorantem.
Niemniej ponieważ praktyka Chan rozprzestrzeniła się w zachodnich krajach zarówno z
Japonii,
jak i z Chin, więc istnieją teraz różnice w tłumaczeniu słowa Czan lub Zen.
Chciałbym zapytać was najpierw: co właściwie robicie siedząc w ciszy? Jaki jest wasz cel?
Potrzebuję tej odpowiedzi aby kontynuować.
Buddysta: Nie podążam za swoimi myślami.
Yutang Lin: To znaczy że uspokajasz swój umysł.
Taki rodzaj Chan, taki rodzaj Zen, jest tylko uspokojeniem umysłu poprzez koncentracje.
I oczywiście są techniki
prowadzące do tego i są również różne głębokości realizacji tego stanu.
Ale pierwszy stopień, który chcesz osiągnąć to naturalne siedzenie bez myśli.
To zajmuje wiele wiele lat praktyki żeby to osiągnąć.
Ale nawet zanim zaczniesz praktykę, powinieneś poczynić pewne przygotowania przed medytacją,
aby osiągnąć cel.
Te przygotowania są opisane we wszystkich Sutrach poświęconych medytacji. I mówią tylko kilka słów - mówią, że kiedy
jakaś osoba zrozumie że nie ma w życiu niczego, co warte byłoby poszukiwań, idzie do miejsca odosobnienia aby zacząć praktykę.
Więc - nawet etap przygotowawczy jest bardzo trudny, musisz porzucić świat w swoim umyśle
i wtedy na
prawdę wycofujesz się ze świata, aby być w samotności, i zaczynasz
praktykę.
Wspominam o tym ponieważ z tym zrozumieniem musisz zacząć być coraz mniej i mniej skoncentrowanym na świecie, tak aby twoja
siedząca medytacja była efektywna.
Ale jak możesz uwolnić swój umysł od koncentracji na światowych sprawach?
Oczywiście jeden
sposób to praktyka oddechowa, koncentracja na twoim oddechu.
Powód tego jest taki, że umysł i wewnętrzne wiatry (energii) są nierozdzielnie
ze sobą połączone.
Więc możesz uspokoić oddech - od niesubtelnego do subtelnego - poprzez koncentrację umysłu,
albo możesz uspokoić swój umysł - od dzikiego (biegu myśli) do jednoupunktowienia
- poprzez koncentrację na oddechu.
Jedną z prostych, ale efektywnych metod praktyki koncentracji lub jednoupunktowienia, jest powtarzanie imienia Buddy albo mantry. Jest tak dlatego, że nasz umysł jest przyzwyczajony do chwytania
się czegoś.
Zazwyczaj jest dziki - wiecie - biegnie od tego, co lubi do tego. co jeszcze bardziej go
interesuje.
Więc potrzebujesz się skoncentrować na imieniu Buddy lub mantrze, ponieważ one nie są związane z twoimi światowymi
(skoncentrowanymi na ego) sprawami.
Więc jest to coś, co polecam, ponieważ dla początkujących będzie to efektywna droga do koncentracji.
A jak stać się coraz mniej i mniej skoncentrowanym na światowych sprawach?
Jeśli tylko powiesz "oh, nie dbam o to", wtedy będziesz nadal po prostu skoncentrowany na sobie,
po prostu będziesz się martwił tylko o siebie.
Drogą do bycia coraz mniej zogniskowanym na światowych sprawach, jest rozwijanie Bodhiczitty
(oświeconego współczucia), to znaczy spędzanie więcej czasu na patrzenie na życie,
patrzenie na świat i zrozumienie że wszystko jest cierpieniem. 0
To, do czego dążymy, to próba znalezienia ostatecznej drogi wyjścia poza samych siebie,
a potem rozprzestrzeniania metod, aby pomóc innym się uwolnić.
Wiec nasze wyrzeczenie nie jest alienacją ze świata, ale próbą znalezienia efektywnej drogi,
jak na prawdę pomóc światu - i jest to pokojowa, wewnętrzna rewolucja.
Nie niszczymy świata, nie atakujemy innych, tylko im pomagamy.
Teraz przechodzimy do innego rodzaju Czanu, lub Zenu, który nie jest tak na
prawdę rozumiany przez większość ludzi na Zachodzie, ponieważ jest tak na
prawdę poza umysłem,
nawet poza umysłem opróżnionym z myśli.
Ten rodzaj Chanu jest Chanem zapisanym jako koany.
Ale najpierw musicie popatrzeć, jak ci praktykujący Chan wykonywali swoją praktykę.
Zazwyczaj pierwsze co robili, to poszukiwali mistrza, i kiedy usłyszeli że jest gdzieś
jakiś mistrz - porzucali wszystko i przebywali na piechotę wiele setek mil, aby go spotkać.
Tak wiec taka pielgrzymka była również rezygnacją ze światowego życia. A ponieważ taka podróż jest taka trudna, sprawia że w rzeczy samej bardziej koncentrujesz
się na Dharmie, niż na własnym życiu - gubisz po drodze swoje życie.
Więc kiedy przybywali do mistrza, co otrzymywali? Nic nie otrzymywali, po prostu zostawali, aby służyć mistrzowi.
W ten sposób gubili swoje "ja". Dlaczego pracowali tak ciężko?
Ponieważ chcieli osiągnąć oświecenie, coś co jest całkowicie poza tym światowym życiem.
Ale nadal mamy tutaj kilka metod. Metodą jaką nam przekazano jest rozważanie pytania.
Pytaniem powinno być coś, co jest na prawdę dla ciebie pytaniem, coś co cię wprawia w wielkie
zdziwienie.
Np możemy tutaj zobaczyć kaligrafie (Mistrz wskazuje na chińską kaligrafie wiszącą na
ścianie)
"CO TO JEST?"
Jak można myśleć, zastanawiać się nad takim pytaniem? Tylko ludzie o wysokiej koncentracji
mogą to zrobić.
Więc taki rodzaj Chanu jest głębszy - po tym jak uspokoiłeś umysł, możesz spróbować tego.
I jeśli podążymy dokładnie za tą tradycją Zen - wykład może się tutaj
zakończyć, ponieważ to co jest poza tym, może być zrealizowane tylko przez praktykę.
Ale wiecie - ponieważ jest to rzadka okoliczność dla mnie - być tutaj, więc ponieważ nie wiem kiedy będę tutaj znowu
- zadam wam jeszcze jedno pytanie: mam kontynuować czy nie?
Jeśli nie pójdę dalej, to będzie zgodne ze ścisłą tradycją Chan i będziecie
musieli ciężko pracować sami.
Ale jeśli pójdę dalej - może nie pomogę wam, tylko stworzę przeszkody dla waszej praktyki.
Więc jaka jest wasza decyzja?
Odpowiedź z sali: Nie wiemy!
Mistrz: Nie wiecie? Więc będę kontynuował. Dlatego że mam zamiar
powiedzieć tylko kilka słów
i szybko je zapomnicie, więc nie skrzywdzę was na stałe.
Ok. A więc chcę wam opowiedzieć, co robią prawdziwi praktykujący Chan.
Najpierw porzucają wszystko, nawet swoje "ja", nawet swoje życie.
Mają nadzieję, że poprzez takie oddanie, nagle bezpośrednio przekształcą
się w Buddę.
Przedtem kiedy mamy "ja", to jest to jak filiżanka, jesteśmy jakby w filiżance przykrytej czymś.
Ale teraz - ponieważ otwarliśmy się tak bardzo - ścianki filiżanki stały
się bardzo cienkie. Odkąd praktykujący przebywają w tym stanie i rozważają pytanie, może nagle
filiżanka się rozbije albo odwróci,
i wtedy zobaczą rzeczy jakie są na prawdę.
Ale cała ta rzecz nie jest niczym nowym, jest pierwotnie właśnie tutaj, ale byliśmy przykryci,
a teraz zasłona została zdjęta i widzimy.
Dlatego mistrz nie powie ci: rób to czy tamto, ponieważ takie mówienie jest bardzo ograniczone.
Więc cokolwiek ci każe robić, to będzie dodawanie następnej warstwy do przykrywającej nas
filiżanki. Jedyną drogą by wam pomóc jest - gdy zastanawiacie się nad pytaniem i
myślicie, że macie jakąś odpowiedź - jest odpowiedzenie wam: "Nie , to nie jest właściwa odpowiedź!".
Teraz kiedy będziecie o tym pamiętać, wszyscy możecie stać się mistrzami Chan. Ale to nie znaczy,
że możecie być dobrymi studentami Chan.
Ponieważ, widzicie, mistrz Chan po prostu próbuje
przekazać ci, żebyś nie lgnął do niczego.
Jeśli myślisz, że masz jakąś odpowiedz, to jest to zawsze błąd, ponieważ ostateczny cel jest zawsze poza
ograniczeniami; wszystko co jest ograniczone jest błędne.
Możecie zacząć praktykę od tego punktu, bez tracenia z oka prawdziwego celu.
Tak wiec odkryłem przed wami sekret zen, ale nie znaczy to, że osiągniecie go
poprzez samo słuchanie. Musicie pracować od środka - sami.
Tak więc, teraz kończymy mówienie i zaczynamy pracę nad rozluźnieniem
kokonu.
Do zobaczenia na zewntąrz któregoś dnia
Pytania?
Pytanie z sali - prawdopodobnie o to gdzie jest ośrodek Mistrza
Yutang Lin: Moim ośrodkiem jest moje serce, więc mój ośrodek jest w
Internecie.
Oczywiście jeśli chcecie stać się tacy, jak dawni uczniowie Chan, to możecie przylecieć do USA.
Mistrz do tłumacza: "Rozdaj wizytówki, aby ludzie wiedzieli o stronach www,
książkach i wizerunkach (wysyłanych przez Mistrza za darmo).
Ta ksiązka ("Złoty Pierścień") jest jedną z pierwszych na temat praktyki koncentracji Chan.
Mamy również polską stronę, ale jest na niej o wiele mniej informacji.
Xu Ming: Czy możesz powiedzieć coś Mistrzu na temat praktyki rozdawania tych rzeczy?
Jest ona bardzo rzadka - niewielu buddyjskich nauczycieli rozdaje tak wiele rzeczy jak
Mistrz.
Yutang Lin:
Te książki, broszurki, wizytówki i zakładki do książek, są produkowane przez uczniów i buddystów którzy robią to dobrowolnie, za darmo, więc możemy je również rozdawać za darmo, również strona jest za
darmo - wszystko jest za
darmo.
Po prostu podążamy za dobrym przykładem, jaki dał nam Yogi Chen
- wiecie: zawsze Dharma za darmo dla wszystkich.
A ta książka; "Złoty Pierscień" została przetłumaczona około trzy lata temu i teraz
dzięki szczodrości naszego przyjaciela stała się dostępna dla wszystkich tutaj.
DODATEK:
Na ścianie ośrodka Zen po obu stronach ołtarza znajdowały się dwie sentencje,
zapisane jako chińskie kaligrafie.
O jednej z nich wspomniałem w trakcie wykładu: "Co to jest?"
Kiedy zakończyło się nagranie wykładu wyjaśniłem również drugą sentencję:
"Puść to!"
Powiedziałem "To znaczy puść to, ale czym jest to co mamy puścić?
Mamy puścić to, do czego lgniemy w umyśle właśnie w tej chwili".
Na ołtarzu była zapalona świeca, poprosiłem aby została przyniesiona tam gdzie siedziałem.
Wówczas, ze świecą w podniesionej ręce powiedziałem:
Pewnego razu Budda Siakjamuni podniósł kwiat w swej dłoni i uśmiechnął się. Pośród zgromadzenia tylko uczeń Mahakaśjapa zrozumiał. I dla tego Mahakasjapa jest uznany jako pierwszy
patriarcha Chan. Teraz podnoszę tę zapaloną świecę i modlę się aby
odtąd światło Buddy lśniło w waszych umysłach by oświetlać właściwą ścieżkę do stanu Buddy.
W ten sposób wykład jest zakończony.
Yutang Lin
2 listopada, 2010
El Cerrito, Kalifornia
|