|
III. Znaczenie medytacji na ścieżce prowadzącej do Oświecenia
1. Medytacja jest podstawą dojrzałej mądrości.
Wspomnieliśmy wcześniej o sekwencji zachowania, medytacji i dojrzałości
w czasie trwania praktyki. Medytacja jest centralnym ogniwem pomiędzy
zachowaniem a dojrzałością. Przestrzeganie samych zasad postępowania, bez
dalszej pomocy medytacji, rzadko prowadzi do osiągnięcia stanu dojrzałości
wrodzonej mądrości. Przestrzeganie zasad postępowania wymaga świadomości i
woli, ale nie pociąga za sobą dogłębnego zrozumienia filozofii buddyjskiej i
czystej intencji. Tylko dzięki oczyszczeniu naszej podświadomości w stanie głębokiej
medytacji, możemy przezwyciężyć przeszkody na drodze do ujawnienia się
wrodzonej mądrości.
2. Medytacja jest podstawowym czynnikiem do ujawnienia
ponadnaturalnych zdolności.
W buddyzmie nie szuka się ponadnaturalnych zdolności, takich jak
jasnowidzenie, jasnosłyszenie, czytanie w myślach, wspominanie przeszłych
istnień, czy pojawianie się na życzenie. Co więcej, przywiązanie do
ponadnaturalnych zdolności jest uznawane jako przeszkoda na drodze do Oświecenia.
Ujawnianie innym swoich ponadnaturalnych zdolności lub chełpienie się nimi
jest zwykle zakazane, wyjąwszy rzadkie przypadki, gdy takie akty mogłyby pomóc
zwiększyć wiarę w buddyzm.
Na przykład, gdy modlę się za zmarłych, czasami ukazują mi się
oni. Ponieważ jest tutaj z nami David Tseng, chciałbym wspomnieć o pewnej
historii z nim związanej. Pewnego dnia byłem w moim domu w El Cerrito i usiadłem
do medytacji. W pewnym momencie usłyszałem głos Davida nagrywający się na
automatyczną sekretarkę. David dzwonił do mnie z Miami i przekazywał wiadomość
o śmierci jego przyjaciela w Los Angeles, prosząc mnie do wykonanie dla niego
Powa (rytuału tantrycznego pomagającego odrodzić w buddyjskiej Krainie Czystości).
W tym samym czasie na przeciwko mnie pojawiła się twarz starszego człowieka..
Pojawiła się ona także a czasie praktyki Powa. Później David potwierdził,
że twarz i postać, którą wtedy widziałem, odpowiada fizjonomii jego
przyjaciela. Zmarły był dla mnie kompletnie obcą osobą, ale gdy szczerze
modliłem się za niego, dzięki łasce Buddy zdarzył się ten niezwykły
wypadek. Zjawiska takie jak to są bardzo częste. Pomagają one zrozumieć głębsze
znaczenie nauk buddyjskich i wzmacniają wiarę w buddyzm.
Opowiadając wam o tej historii, nie przyznaję sobie prawa do
posiadania ponadnaturalnych zdolności, bowiem przez większość czasu nie widzę
niczego niezwykłego. Jednak takie wypadki mają miejsce i uczą nas, jak nasze
wrodzone ponadnaturalne zdolności mogą rozwinąć się dzięki praktyce
buddyjskiej.
W miarę osiągania postępów w medytacji, wrodzone ponadnaturalne
zdolności same pojawią się w czystym umyśle. Ponieważ jest to zjawisko
naturalne, praktykujący nie powinien go unikać, ani nie powinien go
przyspieszać, czy przyzwyczajać się do niego, czy poczuć się wywyższonym z
jego powodu. Nie jest to bowiem niczym wyjątkowym, skoro wszyscy jesteśmy w
stanie rozwinąć ponadnaturalne zdolności, tak samo jak wszyscy jesteśmy w
stanie osiągnąć Oświecenie. Ludzie, którzy są dumni z tych zdolności,
nadal żyją w cieniu iluzji własnej wyjątkowości. Gdy ktoś jest dumny lub
przechwala się swoimi wyjątkowymi zdolnościami, prezentuje tylko w ten sposób
egocentryczną postawę. W zasadzie nie różni się to wiele od chełpienia się
własną urodą. Co jednak dobrego może to przynieść reszcie świata? Świat
można poprawić tylko mając zdolność do współczucia, tolerancji i służenia
innym. Aby osiągnąć pełną wolność i najlepiej służyć innym, powinniśmy
trzymać się z daleka od tych przywiązań i zawrzeć w swoim widzeniu
rzeczywistości cały świat. Nie oznacza to, że nie powinniśmy cenić naszych
osiągnięć; chodzi jedynie o to, by kamienie milowe na drodze naszej praktyki
nie stały się, z powodu przywiązania do nich, przeszkodami nie do ominięcia.
Taka ponadnaturalna zdolność, która uwalnia jednostkę od całego
cierpienia i reinkarnacji, jest nazywana Odpornością na splamienia.
Odporność na splamienia jest szczególną unikalną zdolnością mistrzów
buddyjskich, ponieważ tylko urzeczywistnienia buddyjskie znajdują się ponad
niebiańskimi osiągnięciami i są wolne od reinkarnacji. Urzeczywistnienia
buddyjskie przekraczają pojęcie reinkarnacji, ponieważ są oparte na
nieegocentrycznej filozofii, co uwalnia ich od wszystkich przywiązań. Aby
przejść do konkretnego urzeczywistnienia postawy nieegocentrycznej, należy
zachować tę postawę w swoim umyśle w czasie medytacji.
Z powyższych wywodów wynika, że wszystkie nasze ponadnaturalne zdolności
mogą się przejawiać tylko w wyniku praktykowania medytacji. Ponadto, wiemy już
także, że bez właściwego zrozumienia nauk buddyjskich o uwalnianiu się od
egocentryzmu, nasze osiągnięcia w medytacji mogą nie doprowadzić do całkowitego
wyzwolenia. Aby więc wyniki naszych wysiłków medytacyjnych były jak
najbardziej owocne, powinniśmy, dzięki studiom buddyjskim, osiągnąć wgląd
w istotę postawy nieegocentrycznej i wieść życie pełne altruzimu.
Rzeczywistość jest Nieograniczoną Jednością; nie może więc być
ograniczona.
3. Medytacja jest podstawowym czynnikiem wszystkich urzeczywistnień
w Hinajanie, Mahajanie i Vadżranie.
Wszystkie urzeczywistnienia w Hinajanie, Mahajanie i Vadżranie są
oparte na ponadnaturalnej zdolności Odporności na splamienia. Oznacza to, że
wszystkie nasze ponadnaturalne zdolności mogą się przejawiać tylko w wyniku
praktykowania medytacji.
IV. Medytacja jako całość
Osiągnięcia w medytacji odzwierciedlają w pełni stopień jasności i
uspokojenia naszego umysłu. Natomiast wewnętrzny spokój i jasność zależą
od zrównoważonego utrzymywania i rozwoju zarówno ciała, jak i umysłu. Z
tego powodu medytacja pociąga za sobą właściwą i regularną dietę, higienę,
ćwiczenia i przestrzeganie zasad moralnych, a także spójność myślenia, mówienia,
zachowania, wykonywanych czynności i źródeł utrzymania. Dzięki gorliwej
praktyce medytacyjnej i zachowaniu powyżej opisanego sposobu życia przez dłuższy
czas, nasza umiejętność koncentracji i wizualizacji rozwija się naturalnie i
stale.
Jeśli nie zrozumiemy medytacji jako całości opisanej powyżej, ale
zastosujemy medytację jedynie jako środek odpoczynku lub ćwiczenia
koncentracji, uzyskamy jedynie czasową korzyść w postaci odpoczynku lub
lepszej zdolności koncentracji, ale nie osiągniemy głębokiego spokoju umysłu.
Może się także zdarzyć i tak, że nasze wewnętrzne konflikty, przywiązania
i przesądy staną się jeszcze silniejsze z powodu naszych wzmocnionych w
czasie medytacji sił duchowych. Oznacza to, że im bardziej praktykujemy, tym
bardziej jest prawdopodobne, że będziemy cierpieli z powodu zewnętrznych i
wewnętrznych konfliktów.
Zastosowanie medytacji przede wszystkim jako techniki lub ćwiczenia,
bez dogłębnego i całkowitego dostosowania swojego stylu życia, przypomina układanie
w wazonie ściętych kwiatów - prędzej czy później ich piękno przeminie. I
odwrotnie, medytacja połączona z trybem życia oddanego buddysty jest jak
sadzenie drzewa do żyznej ziemi - tak długo jak utrzymamy tę praktykę, korzyści
z niej będą w naturalny sposób rosły, zakwitną i wydadzą owoce. To jest właśnie
odpowiednie podejście: stabilne i bezpieczne. Jeśli będziemy rozwijać się
we właściwy sposób, to nawet jeśli codzienna sesja medytacyjne będzie krótka,
to po latach przyniesie ona prawdziwe wyniki.
W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi interesuje się praktykami
medytacyjnymi i angażuje w nie. Niemniej jednak cześć z tych ludzi nie ma świadomości,
że medytacja obejmuje wszystko. Niektórzy z nich nawet cierpią, z powodu
niezrozumienia tego, dlatego temat ten jest tak niezmiernie ważny.
W istocie rzeczy wszystkie omawiane wcześniej aspekty stosują się w
ten sam sposób do praktyki oddychania. Gdy nasze myśli są splątane,
powietrze przechodzące przez nasze ciała ma także krętą drogę. Dlatego
silniejsze oddychanie może spowodować uszkodzenia ciała. Praktyka oddychania
także wymaga więc podejścia całościowego. Obecnie wielu ludzi próbuje różnych
rodzajów Qi Gong (praktyka oddychania lub joga), dlatego wspominam tutaj o tym
zagadnieniu.
Czy są jakieś pytania odnośnie tego, o czym mówiłem dotychczas?
V. Pytania i odpowiedzi (7-9)
P7: Jeśli ktoś o bardzo negatywnych myślach zacznie praktykować
techniki koncentracji i oddychania, czy będą one dla niego szkodliwe?
Tak, to możliwe, zwłaszcza gdy medytacja stanie się nawykiem. Kolejne
stadia, o których poprzednio wspominałem, nie zostały wymyślone przeze mnie;
wszystkie je można znaleźć w Sutrach. Jeśli chcemy poznać buddyzm, ale nie
chcemy postępować zgodnie ze wskazaniami zawartymi w Sutrach, to gdzie właściwie
spodziewamy się znaleźć wiarygodne źródła informacji?
Oczywiście, tak głębokie przygotowania mogą się wydawać zbyt
wielkie, by odważyć się na podjęcie się realizacji całego projektu, a z
punktu widzenia nietrwałej natury ludzkiego życia, wydaje się, że człowiek
nigdy nie może być gotowy do praktyki medytacyjnej.. Dlatego często zachęcam
ludzi do rozpoczęcia od praktyki śpiewania, co wydaje się bezpieczniejszym
podejściem.
Oto przyczyny, dla których śpiewanie jest bezpieczną praktyką, od której
można rozpocząć medytację:
Nawyk myślenia skoncentrowanego wokół własnej osoby sprawił, że
staliśmy się zaprzątnięci światowymi, doczesnymi problemami. Gdy zaczynamy
praktykę medytacyjną, konfrontujemy się z naszymi wewnętrznymi niepokojami i
jako początkujący, z powodu braku treningu, mamy tendencję do bycia pochłoniętymi
przez te niepokoje. Poza tym, jesteśmy tak przyzwyczajeni do martwienia się,
że nie wiemy, w jaki sposób uciec od tego stanu. Praktyka śpiewania rozwija w
nas nowy nawyk, wolny od doczesnych rozważań i trosk. Siła tego nowego nawyku
pomoże nam rozproszyć dawny nawyk koncentracji na samych sobie. Ponieważ śpiewanie
jest wolne od wszelkich uwikłań, naprawdę możemy praktykować czystą czynność.
Pierwotnie wszystkie nasze czyny są czyste, w takim sensie, że są one
oryginalne, spontaniczne i wolne od wszelkich kalkulacji. Życie na tym właśnie
świecie pozbawiło nas tej czystości. Teraz, by wieść szczęśliwe życie,
musimy ponownie odzyskać naszą niewinność, dzięki praktyce czystych
intencji i czystych czynów. Z tego powodu śpiewanie jest powolną, ale
efektywną metodą, która stopniowo uwalnia nas od doczesnych zobowiązań i
przywraca naszą niewinność.
Śpiewanie nie wymaga wiele wysiłku. Gdy praktykujemy śpiewanie, nie
pociąga to za sobą poważnej konfrontacji z iluzjami, przywiązaniami i przesądami,
które głęboko się w nas zakorzeniły i dlatego śpiewanie jest bezpieczną
praktyką dla każdego początkującego. Pomimo, że na początku może się ono
wydawać jedynie kroplą w morzu, jeśli będziemy praktykowali śpiewanie
przez lata, przyniesie ono skumulowany efekt. Ponadto śpiewanie podcina
korzenie naszych smutków, ponieważ dzieje się ono dokładnie w centrum
naszego dowodzenia - w naszych umysłach.
Gdy praktykujemy śpiewanie przez kilka lat, w końcu zdamy sobie sprawę
z tego, że jest to także praktyka koncentracji - koncentrujemy się na
powtarzanych imionach świętych i mantrach. Podczas śpiewania pojawiają się
także stany medytacyjne i co więcej praktyka ta prowadzi do uwolnienia się od
ograniczonych poglądów.
P8: Załóżmy, że ktoś osiągnął koncentrację na jednym
punkcie, jakie są symptomy problemów, które może teraz napotkać?
Wszystko zależy od tego, co ten ktoś zrobi po osiągnięciu zdolności
do koncentracji. Ponieważ rozważamy to zagadnienie abstrakcyjnie, nie odnosząc
się do żadnego konkretnego przypadku, nie mogę powiedzieć, jakie to mogą być
symptomy. Brak ogólnych wytycznych wskazuje na to, jak ważna dla rzeczywistej
praktyki medytacyjnej jest możliwość polegania na doświadczonym nauczycielu.
Doświadczeni nauczyciele będą w stanie zrozumieć problemy, jakie napotkają
praktykujący i zaoferować im odpowiednie rozwiązania. Przed wpływami złych
duchów mogą także chronić uczniów nauczyciele, którzy osiągnęli już
pewien poziom urzeczywistnienia.
Powinno stać, się zasadą, że gdy napotkamy problemy, powinniśmy
sprawdzić nasze podstawowe przygotowania. Jeśli czegoś brakuje w naszych
przygotowaniach, należy natychmiast to naprawić.
Gdy ktoś stanie się zdolny do koncentracji na jednym punkcie, zwykle
często będzie miał różne doświadczenia ze sfery duchowej. Niektóre duchy
mogą chcieć go sprawdzić lub omamić niezwykłymi zjawiskami,
ponadnaturalnymi zdolnościami czy doczesnymi nagrodami. Złe duchy mogą starać
się go pozyskać dla siebie lub stać się jego sprzymierzeńcami. Jeśli
praktykujący da się skusić siłą i nagrodami, jakie oferują, stanie się
ich instrumentem, zacznie oddawać im cześć, dary i energię.
Z tych wszystkich powodów jest bardzo istotne, by przyjąć schronienie
w Buddzie. Znalezienie schronienia to nie tylko uczestniczenie w ceremoniach;
oznacza to także, że Budda jest jedyną istotą, która może poprowadzić nas
do ostatecznego wyzwolenia - włączając w to wyzwolenie od pułapek
zastawianych przez złe duchy. Dlatego właśnie polegamy na Buddzie i jego obrońcach,
szukając wskazówek i ochrony. W przypadku poważnej praktyki znalezienie
schronienia w Buddzie, chroni przed złem. Znalezienie schronienia w Buddzie
pociąga jednak za sobą podążanie zgodnie z naukami Buddy i przestrzeganie
buddyjskich zasad zachowania; nie jest to wyłącznie demonstracja wiary. Jeśli
praktykujący nie jest zakorzeniony w Bodhicittcie, ale podejmuje działania ze
względu na prywatne cele, nie znajdzie pomocy u Buddy i świętych istot,
ponieważ pomoc udzielona w takim kierunku, byłaby w rzeczywistości wyrządzaniem
krzywdy.
P9: Co dzieje się w przypadku człowieka, który preferuje w życiu
celibat? Nie jest mnichem, ale tak właśnie chce żyć. Nie chce mieć dzieci i
nie czyni też sobie niczego niewłaściwego. W niektórych religiach uważa się,
że ta energia oszczędzana w ten sposób może służyć wielu celom. Czy
buddyzm mówi coś na ten szczególny temat? Czy takie gromadzenie energii może
służyć praktykującemu buddyście w medytacji?
Na całe spektrum praktyk buddyjskich można spojrzeć jak na
konsekwentny proces sublimacji od stanów surowych po stany bardzo wyrafinowane,
dopóki nie wrócimy do stanu pierwotnej czystości.
W tym właśnie procesie sublimacji wyróżniamy kilka podejść do
energii seksualnej:
W Hinajanie naucza się, by zachować celibat i skoncentrować swój
umysł na osiągnięciu wyzwolenia od wędrówki w cyklu życia i śmierci.
Takie podejście do sublimacji energii seksualnej jest w pewnym sensie
nieidealne, ponieważ jest ono zarówno ograniczające jak i ograniczone. Uczy
ono unikania ważnego aspektu życia i w konsekwencji pozbawia nas na zawsze doświadczenia
czystości seksu. Mimo to, takie podejście ma pewne zalety - upraszcza ono
sytuację i początkujący praktykujący mają większą szansę szybciej osiągnąć
pewien poziom sublimacji.
W Mahajanie sublimacja energii seksualnej podkreśla rolę identyfikacji
osób innej płci jako matki lub sióstr praktykującego i pełnej poświęcenia
pomocy wszystkim istotom w osiągnięciu Oświecenia. Takie podejście nie
dotyczy seksu bezpośrednio, ale rozszerza poglądy praktykujących na wszystkie
czujące istoty. Podejście to także włącza seks w niesienie pomocy innym.
Niemniej jednak czystość seksu pozostaje tu czystą teorią, w praktyce bowiem
celibat jest zalecany, gdyż ponoć tworzy on duchową czystość. I znowu takie
rozwiązanie nie jest idealne, ponieważ nie obejmuje seksu jako takiego i w
praktyce błędnie identyfikuje celibat z duchową czystością - taka
identyfikacja natomiast jest błędem zwiedzenia przez powierzchowny ogląd
zjawisk.
W Vadżrajanie sublimacja energii seksualnej pociąga za sobą
identyfikację seksu z praktykami wyzwolenia i czynnościami prowadzącymi do
zbawienia. Nie tylko uznaje się pierwotną czystość seksu, ale także naucza
technik wykorzystywania seksu do osiągnięcia Oświecenia. Jest to najwyższa i
ostateczna nauka. Ponieważ jednak osiągnięcie wysokiego stanu czystości jest
bardzo trudne, zaleca się praktykującym przejście najpierw przez trening
Hinajany i Mahajany, zanim zastosują oni seksualne praktyki Vadżrajany.
Zgodnie z buddyzmem tantrycznym, Oświecenie oznacza urzeczywistnienie
ciała Dharmy, czyli doświadczenie bezchmurnego niebieskiego nieba, w którym
wszystko inne jest rozpuszczone. Doświadczeni medytujący, którzy osiągnęli
mistrzowski stan medytacji i praktyki oddychania, mogą zastosować praktykę
seksualną do oczyszczenia swoich subtelnych przywiązań i iluzji, i osiągnąć
urzeczywistnienie Dharmakaji jako bezchmurnego nieba. Nie jest to jednak jedyna
możliwa ścieżka, bowiem urzeczywistnienie Dharmakaji można praktykować także
we śnie. Proces snu jest jak płytki proces śmierci. Doświadczony praktykujący
może osiągać głębsze i głębsze stany podczas snu i w ten sposób zbliżyć
się do procesu śmierci, a nawet doświadczyć pewnych części tego procesu.
Podczas procesu snu może się pojawić doświadczenie bezchmurnego nieba, nawet
jeśli dla zwykłych ludzi jego trwanie jest tak krótkie jak błyskawica. Doświadczony
praktykujący może zastosować stabilizującą siłę medytacji do przedłużenia
trwania bezchmurnego nieba i rozproszyć w nim swoje ego, osiągając w ten sposób
identyfikację z Dharmakają.
Inne przypadki, w których możemy w naturalny sposób doświadczyć
przestrzeni bezchmurnego nieba, to omdlenie, wstrząs (szok) lub mocne kichnięcie.
Omdlenie i kichanie nie są odpowiednie do praktyki, natomiast w praktyce Zen
szok może być wykorzystany do wprowadzenia w stan Oświecenia.
V. Relacja pomiędzy praktyką skupienia a praktyką obserwacji
W czasie praktyki skupienia uczymy się koncentrować swój umysł całkowicie
na jednym punkcie bez rozpraszania myśli i uwikłań emocjonalnych. Dzięki
praktyce obserwacji uczymy się mieć świadomość rzeczy takimi, jakimi są.
Pod pojęciem praktyki obserwacyjnej kryją się dwa różne rodzaje praktyki:
czysta obserwacja i obserwacja kierowana. Czysta obserwacja to świadomość
rzeczy takimi, jakie są, bez przywiązań i przesądów. Obserwacja kierowana
to obserwacja w świetle zasad buddyjskich lub wizualizacja zgodna z naukami
buddyjskimi.
Skupienie bez obserwacji jest jak ostrze miecza w pochwie - ostre, ale
chwilo bezużyteczne. Obserwacja bez skupienia jest jak światło świeczki na
wietrze - jasne, ale niepewne. Niemniej jednak obie praktyki muszą być umiejętnie
stosowane i równoważone, dopóki skupienie i świadoma obserwacja nie staną
się codzienną praktyką. Tylko wtedy, gdy praktyki skupienia i koncentracji
staną się harmonijną całością, możemy osiągnąć oczyszczenie od
subtelnych wewnętrznych przywiązań i schematów pojęciowych. By osiągnąć
więc pełne Oświecenie, konieczne jest doskonalenie medytacji buddyjskich.
Naturalną kolejnością jest rozpoczęcie nauki od praktyki skupienia i
rozpoczęcie praktyki obserwacji dopiero wtedy, gdy zdobędziemy już umiejętność
koncentracji - postępowanie w ten sposób jest najprostsze i najrozsądniejsze.
Jeżeli jednak chodzi o stosowanie nauk buddyjskich w codziennym życiu, być może
trzeba będzie dostosować praktyki do aktualnej sytuacji życiowej. Na przykład
problemy z relacjami w życiu prywatnym mogą nie zniknąć po zastosowaniu
samej koncentracji. Wtedy lepszym rozwiązaniem może się okazać analiza całej
sytuacji w świetle zasad buddyjskich.
W codziennej praktyce musimy dostosować poziom naszych wysiłków do
tych dwóch typów praktyki w zależności od stanu umysłu i osobistych
uwarunkowań. Ludzie o bardzo rozproszonych myślach powinni więc skoncentrować
się na praktyce skupienia, zaś ludzie, którzy mają już pewne zdolności do
koncentracji, mogą spędzić tylko pierwszy kwadrans sesji medytacyjnej na tej
praktyce, a następnie przejść do praktyki obserwacji.
VI. Ogólne przygotowania do praktyk buddyjskich
1. Zrozumienie nietrwałości doczesnych zobowiązań. Nawet osiągnięcie
światowego sukcesu ma jedynie wymiar czasowy i nie zmienia faktu, że
podstawowe problemy życia, takie jak starzenie się, choroba i śmierć są
nieuniknione. Mając pełną świadomość nietrwałości rzeczy, nie będziemy
więcej chcieli poświęcać się jedynie sprawom doczesnym.
2. Zrozumienie, jak cenne jest życie, które nam jeszcze pozostało.
Dysponujemy tylko ograniczonym czasem życia i nie wiemy dokładnie, kiedy ono
się zakończy. Ten dany nam czas możemy wykorzystać na praktykę buddyjską,
która pozwoli nam osiągnąć całkowite wyzwolenie i pozwoli pomóc innym czującym
istotom w wyzwoleniu. Doceniając w pełni życie, jakie nam jeszcze pozostało,
poświęcimy się gorliwie praktykowaniu nauk buddyjskich.
3. Nieczynienie zła, praktykowanie dobrych uczynków, przestrzeganie
buddyjskich zasad zachowania i oczyszczanie swojego umysłu. Pilnujmy się, by
unikać złego zachowania nawet w niewielkim stopniu; praktykujmy życzliwość,
hojność i tolerancję, nawet za cenę naszej wygody. Kluczowym punktem dla
buddyjskich zasad zachowania jest uwolnienie się od doczesnych uwikłań i poświęcenie
się pracy dla wszystkich czujących istot, a zwłaszcza osiągnięciu przez
nich ostatecznego wyzwolenia. Prostą, ale efektywną metodą oczyszczenia własnego
umysłu jest zwyczaj śpiewania imion Buddy i mantr.
Bardzo istotne jest wyrażanie publicznej aprobaty dla dobrych uczynków
innych i zachowanie konstruktywnego krytycyzmu na prywatną wymianę opinii. W
ten sposób zachęcimy innych do czynienia dobra i ułatwimy im to. Stroniąc zaś
od publicznego krytykowania innych unikniemy niezrozumienia, szybkich osądów
oraz negatywnych uczuć i zachowamy stale świadomość, że wszyscy popełniamy
pomyłki.
Zanim zaczniemy oceniać innych, musimy się zastanowić, czy mamy do
tego odpowiednie kwalifikacje. Zdając sobie sprawę z własnej niewiedzy, będziemy
bardziej skromni, co pozwoli zachować pokój na świecie.. Bycie skromnymi
uchroni nas także od niepotrzebnych i nie mających żadnych pozytywnych
konsekwencji sporów. Bycie skromnymi oczyści nasze umysły i pozostawi nam
tylko jedną drogę - ścieżkę aktywnych i konstruktywnych działań dla
innych.
Jako buddyści nie powinniśmy akceptować żadnych antagonizmów
religijnych, skierowanych przeciwko religiom, które nauczają miłości i
altruizmu. W porównaniu z ludźmi, którzy krzywdzą innych i nie są dobrzy,
wyznawcy religii podkreślających rolę miłości drugiego człowieka, są
bardzo cenni. Powinniśmy z radością powitać wszelkie okazje do wymiany poglądów
z nimi w harmonijnej atmosferze.
4. Szczera wola, aby wszystkie czujące istoty były wolne od
cierpienia, zdobyły szczęście i osiągnęły ostateczne wyzwolenie. Wypełnianie
tej woli przez poświęcenie się praktyce i działalności buddyjskiej. Posługa
buddyjska nie powinna ograniczać się do formalnych gestów i chełpienia się
nimi, ale powinna być raczej zachowaniem skromności, prostoty, tolerancji,
hojności, spokoju, świadomości i troski w codziennym życiu. Szerzenie
buddyzmu to nie tylko dostarczanie lektur, publikacji oraz branie udziału w
ceremoniach. Równie ważne jest upowszechnianie ducha współczucia i mądrości
w naszych doczesnych dążeniach, codziennych modlitwach i dedykowaniu zasług.
Nauczanie buddyzmu nie powinno być wymuszane na nikim. Nauki te będą
przekazywane ludziom, którzy zechcą docenić ich wartość i zachowywane przez
szczerych następców dla kolejnych pokoleń.
VII. Specjalne przygotowania do poważnych praktyk medytacyjnych
1. Poważnie praktykujący powinni odrzucić wszystkie doczesne zobowiązania
i poświęcić cały swój czas i energię praktyce buddyjskiej. Bardzo doświadczeni
praktykujący mogą mieć zdolność pełnej integracji doczesnych aktywności z
praktyką buddyjską (Dharma) i z tego powodu wcale nie potrzebują formalnego
wyrzeczenia się. Niemniej na ogół, z powodu naszych bardzo ograniczonych
zasobów czasu i energii oraz nieprzewidywalności rozwoju wypadków, zaleca się
najbardziej oddanym praktykującym zrezygnowanie z doczesnych zobowiązań na
ile to tylko jest możliwe.
Aby osiągnąć wyniki na ścieżce buddyjskiej zwykle trzeba praktykować
przez wiele lat, ponieważ minimalnym osiągnięciem jest przekroczenie granicy
reinkarnacji. Co więcej odpowiednia motywacja praktykującego buddysty powinna
obejmować dzielenie się owocami tych osiągnięć z innymi, aby pomóc im osiągnąć
Oświecenie. Z tego powodu ważne jest by wszyscy ci, którzy chcieliby
praktykować w przyszłości, całkowicie poświęcili się praktyce w tak
wczesnej fazie swojego życia, jak to tylko możliwe.
2. Bardzo pożądanym jest mieć nauczyciela, który ma pewne doświadczenia
w urzeczywistnieniu. Postępując zgodnie ze wskazówkami tego nauczyciela, poważnie
praktykujący powinien udać się na odosobnienie, aby praktykować medytację.
W tak sprzyjających okolicznościach kurs medytacji powinien przebiegać gładko
i efektywnie.
Niektórzy mogą rozpocząć od krótkich odosobnień, korzystając z
weekendu lub trzydniowych wakacji. Należy ustanowić fizyczną granicę
odosobnienia i przybywać w nim przez cały czas. Nie powinno się angażować w
doczesne sprawy, nie mówić w ogóle i nie widzieć nikogo. Należy wykorzystać
tylko takie praktyki buddyjskie jak śpiewanie, pokłony, medytacja w marszu
oraz sama medytacja oraz czytanie wyłącznie tekstów związanych z Dharmą.
Niektórzy mogą gotować dla siebie lub dostawać jedzenie od innych nie widząc
ich. Można zostawiać karteczki z prośbami o spełnienie ich podstawowych
potrzeb, lecz liczba tych karteczek powinna być minimalna. Należy udawać się
na odosobnienie późnym popołudniem i wychodzić wcześnie rano. Oswoiwszy się
z krótkimi odosobnieniami można stopniowo wydłużać je coraz bardziej.
Rzeczywisty proces znalezienia dobrego nauczyciela i zostania przez
niego zaakceptowanym zależy od okoliczności i osobistych wysiłków. I chociaż
może się to wydawać szukaniem igły w stogu siana, z moich osobistych
doświadczeń wynika, że tak długo, jak długo będziemy się poświęcać
pracy na rzecz Oświecenia wszystkich czujących istot, tak długo będziemy
mieli tę szansę. Wszyscy Buddowie i święte istoty chętnie pomogą każdemu,
kto ma taką intencję. Zachowując motywację Oświecenia, przejdziemy pomyślnie
przez wszystkie testy i trudne sytuacje.
VIII. Właściwe warunki praktyki medytacyjnej
1. Czas
Najodpowiedniejszą porą do medytacji, jest czas, gdy nasz duch jest odświeżony
i znajduje się w odpowiednim nastroju. Dobrą porą do medytacji jest chwila,
gdy obudziliśmy się po drzemce lub wstaliśmy rano z łóżka. Doświadczony
praktykujący poczuje od czasu do czasu naturalną chęć do medytacji. Gdy
jednak nasz umysł jest zbyt zajęty doczesnymi problemami, nie powinniśmy
rozpoczynać medytacji.
Należy wybrać taką porę dnia, gdy jest najmniejsza szansa, że ktoś
nam przeszkodzi i gdy nasz duch jest wciąż rześki, na przykład wczesny
poranek i codziennie w tym momencie rozpoczynać medytację. Rutynowo powtarzana
praktyka wkrótce stanie się zwyczajem, którego siła pozwoli nam kontynuować
dalszą praktykę. Ponieważ osiągnięcie głębokich efektów medytacyjnych
zwykle zajmuje wiele lat, utrwalenie tego zwyczaju jest kluczem do sukcesu.
Podczas codziennej praktyki powinniśmy unikać wszystkiego, co mogłoby nam
przeszkodzić w skupieniu się. Można traktować ten czas jako przygotowanie do
nieuchronnego procesu śmierci, podczas którego trzeba koncentrować się na
utrzymaniu spokoju umysłu.
Początkujący praktykujący nie powinni rozpoczynać od długich sesji
medytacyjnych. Wystarczy, że poświęcą im na początku od piętnastu do
trzydziestu minut. W ten sposób medytacja nie stanie się od razu na początku
trudną, lecz wręcz przeciwnie - przyjemną czynnością. Jednak lepiej wtedy
praktykować kilka razy dziennie, by medytacja szybciej stała się zwyczajem.
2. Miejsce
Najbardziej idealne miejsce to spokojny i nieuczęszczany pokój, zwłaszcza
pomieszczenie, w którym znajduje się ołtarz lub pomieszczenie służące do
odosobnienia. Dobrze jest ponadto zapewnić sobie dostęp świeżego powietrza i
łagodne światło. Ideałem byłoby, aby świeże powietrze przepływało przed
praktykującym i nie było skierowane bezpośrednio na niego. Zbyt jasne światło
powoduje, że myśli zaczynają się rozpraszać, podczas gdy zbyt ciemne światło
powoduje, że nasz umysł staje się otępiały i śpiący, dlatego właśnie
dopasowanie światła jest tak istotne.
3. Postawa
Należy unikać zarówno zbyt spiętej, jak i zbyt rozluźnionej
postawy. Nie powinno się także być zbyt krytycznym w stosunku do swoich postępów
lub ich braku. Bądźmy odprężeni i naturalni, zrozumienie praktyki
medytacyjnej to kwestia długiego czasu pracy. Osiągnięcia przyjdą same, nie
należy ich przyspieszać. Nie oczekujmy zbyt dużo, zbyt wcześnie, po prostu bądźmy
cierpliwi. Nie przemęczajmy się zbyt trudną praktyką, bo w przeciwnym
wypadku zgaśnie cały nasz zapał. Warto naśladować postawę gorliwego leśnika
pracującego latami w szkółce drzewek.
4. Ciało
4.1 Zachowajmy umiarkowaną, łagodną dietę, unikając pożywienia
zbyt tłustego, zbyt ostrego i za bardzo doprawionego. Jedzmy niewielkie ilości
jedzenia. Przerwijmy jedzenie, gdy tylko poczujemy sytość. Jedzmy regularnie,
unikając przekąsek.
4.2 Praktykujmy medytację tylko wtedy, gdy nie jesteśmy ani głodni
ani przejedzeni. Po każdym posiłku należy odczekać przynajmniej trzydzieści
minut, zanim rozpoczniemy medytację.
4.3 Zwracajmy uwagę na higienę osobistą i zachowajmy nasze domowe środowisko
w czystości i porządku.
4.4 Codziennie wykonujmy określoną liczbę ćwiczeń fizycznych.
4.5 Przed medytacją wykonajmy kilka ćwiczeń fizycznych w celu rozluźnienia
ciała. Po medytacji pospacerujmy chwilę, by przywrócić regularne krążenie
krwi w dolnej części ciała.
4.6 Idealna postawa do medytacji opisywana zwykle w literaturze jest
bardzo trudna dla początkujących. Główną przyczyną jest to, że z powodu złych
przyzwyczajeń i codziennych napięć, ich ciała nie są już tak rozciągnięte,
by siedzieć w pozycji ze skrzyżowanymi nogami. I rzeczywiście, idealną
postawę osiąga się zwykle po latach praktyki. Początkujący nie powinni się
zniechęcać tym, że nie mogą dłużej zachować właściwej postawy. Powinni
po prostu usiąść z ugiętymi nogami i jedną nogą umieszczoną na wierzchu
drugiej, lub usiąść w naturalnej pozycji.
Poważnie praktykujący mogą wykonywać różne ćwiczenia, mające na
celu rozluźnienie ścięgien nóg i w ten sposób osiągnąć pełną pozycję
lotosu. [...]
4.7 Po oddaniu moczu lub wypróżnieniu się, należy odczekać piętnaście
do trzydziestu minut przed podjęciem medytacji. Po medytacji także należy
odczekać piętnaście minut przed oddaniem moczu czy wypróżnieniem się. W
ten sposób pozostawimy czas na przejście ciała od stanu medytacji do
normalnego stanu.
5. Ubranie
Wybierzmy ubranie luźne i wygodne, unikając zwłaszcza obcisłych
spodni. Należy założyć na siebie tyle rzeczy, by było nam ciepło, lecz nie
gorąco. Podczas medytacji przykryjmy nogi kocem lub ręcznikiem, aby chronić
stawy przed zimnem, wiatrem i wilgocią. W przeciwnym wypadku możemy nabawić
się artretyzmu.
6. Poduszka
Należy usiąść na dywanie lub na poduszce, która jest większa niż
miejsce, na którym siedzimy. Stosując się do nauk jogina Czena, nie powinniśmy
używać małej poduszki do podniesienia pośladków, nawet jeśli ułatwiłoby
to siedzenie w pełnej pozycji lotosu. Poduszka uniemożliwia przedostanie się
prądu wewnętrznego powietrza do góry po przyjęciu pozycji pełnego lotosu i
tym samym przeszkadza w dobrej medytacji.
IX. Przed siedzeniem, w trakcie siedzenia i po siedzeniu
1. Przed siedzeniem
Uporządkujmy ofiary przed buddyjskimi wizerunkami; jeśli dary są już
na ołtarzu, możemy po prostu dodać wody i ryżu do mandali lub miseczek
ofiarnych. Zapalmy świece i ofiarujmy kadzidło. Pokłońmy się trzy lub pięć
razy świętym obrazom. Prośmy o postęp medytacji i łagodny przebieg sesji.
Powtórzmy trzy razy Cztery Nieograniczone Myśli, przypominając sobie
ostateczny cel buddyjskiej medytacji, jakim jest dobrobyt wszystkich żyjących
istot:
Niech wszystkie istoty będą szczęśliwe i niech posiadają
wszelkie powody do bycia szczęśliwymi!
Niech wszystkie istoty będą wolne od cierpienia i od wszelkich jego
przyczyn!
Niech wszystkie istoty będą nierozłącznie związane z radością Dharmy,
która jest całkowicie wolna od cierpienia!
Niech wszystkie istoty będą wolne od dualizmu przywiązań oraz antagonizmów
i pozostają w stanie pełnego wyzwolenia i równości!
Przestańmy myśleć o czymkolwiek innym niż nasz cel, jakim jest
praktyka medytacyjna. Bądźmy świadomi nietrwałości i zobaczmy wszystko, co
przychodzi nam do głowy jako pochodzące z odległej przeszłości, martwe i
zapomniane. Pamiętajmy także o braku koncentracji i spokoju w naszych umysłach,
dlatego pragnijmy poświęcić się praktyce, rozumiejąc, że jest ona warta
swojej ceny i prowadzi do wewnętrznego spokoju.
2. Podczas siedzenia
2.1 Idealna postawa nosi nazwę Siedmiopunktowa Postawa Wajroczany
i składa się z następujących elementów:
- Siedzenie z nogami skrzyżowanymi z podeszwami stóp skierowanymi w górę
i każdą ze stóp spoczywającą na przeciwległym udzie. (Jest to tak
zwana pełna pozycja lotosu.)
- Plecy trzymane prosto.
- Ramiona naturalnie opuszczone.
- Podbródek naciska szyję, by ją wyprostować. (Nie należy przy tym
usztywniać ciała.)
- Oba wnętrza dłoni skierowane ku górze i spoczywające na kolanach.
Prawa dłoń znajduje się na lewej dłoni i oba kciuki stykają się ze sobą.
(Jest to tak zwana Mudra madytacji.)
- Język dotyka górnego podniebienia zaraz za przednimi zębami.
- Oczy do połowy otwarte, patrzą w dół w naturalny sposób.
Aby przyjąć tę postawę, należy zastosować wszystkie te punkty w
podanej kolejności. Ta postawa jest uznawana za idealną do medytacji, ponieważ
w późniejszym czasie, gdy jesteśmy zdolni do siedzenia w medytacji przez dłuższy
czas, ta postawa staje się bardzo stabilna i komfortowa. Dłonie i kciuki są
połączone w ten sposób, że gdy wchodzimy w stan medytacji, wewnętrzne
powietrze przepływa przez nie i mamy poczucie, że te dwie dłonie połączyły
się w jedną.
Aby nauczyć moich synów pełnej pozycji lotosu, obserwowałem sposób,
w jaki krzyżuję nogi i zanalizowałem go do sekwencji trzech kroków. Gdy moi
synowie poznali ten sposób, nauczyli się siedzieć ze skrzyżowanymi nogami
niemal od razu, dlatego właśnie opisuję poniżej tę sekwencję dla moich
czytelników:
- Siedząc na dywanie z lewą nogą do połowy zgiętą i lewą kostką
w pobliżu prawego kolana, pociągnij do siebie prawą stopę i umieść ją
na lewym udzie z podeszwą stopy skierowaną ku górze.
- Obniż kolano prawej nogi, tak by znajdowało się tak blisko dywanu
jak to tylko możliwe (jest to najważniejszy warunek, ułatwiający
wykonanie następnego kroku).
- Pociągnij lewą nogę i umieść ją na prawym udzie.
Oczywiście można systematycznie zamieniać lewą stronę na prawą w
powyższej sekwencji, otrzymując dokładnie taką samą pozycję. W zależności
od indywidualnych predyspozycji, jedna pozycja może być bardziej naturalna i
komfortowa dla pewnych osób i mniej - dla innych. Dlatego należy
eksperymentować z obiema stronami i znaleźć najodpowiedniejszą dla siebie.
[Uwaga tłumacza: Europejczycy powinni bardzo uważać przy tej pozycji
i nigdy nie wykonywać nic na siłę, ponieważ może to prowadzić to trwałego
kalectwa. M.G.]
Gdy ktoś przyjmuje pozycję siedzącą polegającą po prostu na położeniu
jednej nogi na drugiej (pozycja półlotosu), najważniejszą sprawą
jest utrzymywanie nóg w jednej linii. Jeśli ktoś nie jest w stanie przyjąć
nawet pozycji półlotosu, powinien usiąść w zwyczajny sposób z nogami skrzyżowanymi
i pośladkami uniesionymi na małej poduszce. (Gdy nie przyjmujemy pozycji pełnego
lotosu, znika powód nieużywania małej poduszki do podniesienia pośladków..)
2.2 Warto przykryć dolną część ciała kocem lub ręcznikiem, aby
chronić stawy przed zimnem, wiatrem i wilgocią. Obok siebie należy umieścić
płaszcz lub koc, aby nakryć się dodatkowo, gdy komuś zrobi się zimno.
Podczas medytacji zmienia się temperatura ciała i staje się ono bardziej czułe
na zmiany atmosferyczne, dlatego należy zachować te środki ostrożności.
3. Po siedzeniu
3.1 Rozciągnij prawą rękę z palcem wskazującym skierowanym prosto
przodu i wpatruj się w końcówkę palca wskazującego przez pięć minut. Następnie
rozciągnij lewą rękę i zrób to samo z lewej strony. Takie ruchy pozwolą
wyjść ze stanu medytacji. Wchodzenie w stan medytacji jest procesem
stopniowym, dlatego też wychodzenie z niego także powinno odbywać się
stopniowo.
3.2 Rozmasuj ciało lub poćwicz trochę, aby przywrócić normalne krążenie
krwi i wewnętrznego powietrza. Następnie powoli wstań.
3.3 Po powstaniu z pozycji siedzącej, chodź powoli, najlepiej medytując
w marszu w koło w stronę przeciwną do wskazówek zegara przez co najmniej piętnaście
minut przed udaniem się do łazienki lub położeniem się, by odpocząć.
Podczas marszu śpiewaj imię Buddy lub mantrę i dedykuj swoje zasługi
wszystkim czującym istotom w celu szybkiego osiągnięcia przez nich Oświecenia.
X. Podstawowe metody medytacji
Przedstawię teraz osiem podstawowych metod medytacji. Są one proste i
pozornie łatwe do naśladowania. Nie mniej jednak dla większości początkujących
ich perfekcyjne wykonywanie jest trudne. Praktykujący może wybrać ciągłą
pracę z jedną z nich, mieszanie ich i praktykowanie ich wszystkich lub
praktykowanie tej z nich, która wydaje się najodpowiedniejsza do sytuacji.
Te podstawowe metody składają się z trzech praktyk skupienia, trzech
praktyk obserwacji (analitycznych) oraz dwóch praktyk łączących skupienie i
obserwację.
1. Praktyka skupienia
1.1 Śpiewanie
Śpiewaj imię Buddy lub Bodhisattwy lub mantrę w sposób ciągły i
skupiając się wyłącznie na tym. Możesz na przykład śpiewać Amitabha
lub Om Ma Ni Padme Hung.
Tradycyjnie śpiewanie nie jest uznawane za praktykę skupienia, ponieważ
nie jest skoncentrowane na jednym punkcie. Ta książka jest jednak wstępem do
medytacji dla początkujących, a ja wierzę, że śpiewanie jest dobrym punktem
wyjścia do medytacji. Aby poznać bardziej szczegółowy opis tej praktyki, można
zapoznać się z inną moją książką, zatytułowaną Buddyjska praktyka
śpiewania "Amitabha".
1.2 Liczenie oddechów
Oddychaj normalnie. Podczas jednego oddechu, na przykład od początku
wdychania do końca wydychania, śpiewaj cicho: jeden, jeden, jeden, ....
Następnie podczas następnego oddechu - śpiewaj cicho: dwa, dwa, dwa, ...
Kontynuuj w ten sposób do pięciu oddechów, a następnie zacznij liczyć
od początku.
Licz po cichu oddechy nie zwracając uwagi na jakość lub zmianę typu
oddechu. Podczas tej praktyki oddychanie i tak w naturalny sposób stanie się
coraz bardziej subtelne.
Wizualizacja jednego punktu
Pomyśl o swoim ciele jako o czymś tak przezroczystym i pozbawionym
substancji, jak tęcza czy bańka powietrza, a na poziomie pępka, dokładnie w
środku wyobraź sobie błękitną jak niebo kulkę światła wielkości
zielonego groszku. Skieruj swój umysł na tę kulkę przez cały czas
medytacji. Jeśli umysł staje się senny, możesz przenieść poziom kulki na
wysokość serca, gardła lub czoła. Jednak podczas jednej sesji kulka powinna
pozostawać cały czas w tym samym miejscu.
2. Praktyka obserwacji
2.1 Obserwacja wrażeń
Obserwuj różne wrażenia dotyczące twojego ciała, w miarę jak
przychodzą i odchodzą. Pozostań przez cały czas naturalny, na przykład
powstrzymaj się od poczucia przywiązania lub poczucia nieprzyjemności. Pozwól,
by wrażenia samoistnie przepływały przez ciebie, bez oczekiwania i przywiązywania
się do nich. Początkujący mogą ograniczyć swoją uwagę do niewielkiej części
ciała lub tylko pewnego rodzaju doznań, na przykład do dźwięków czy zapachów.
2.2 Obserwacja myśli
Obserwuj naturalny przepływ myśli bez przywiązywania się do nich..
Nie wydawaj żadnych osądów i nie angażuj się w proces myślenia. Bądź
bezstronnym obserwatorem.
2.3 Obserwacja oddechów
Pozwól, by twoja uwaga podążała za oddechem: niech podczas wydechu
twoja uwaga także wypływa i rozprasza się we wszechświecie, zaś podczas
wdechu - niech uwaga zostanie przyciągnięta i pozostanie w środku brzucha.
Zauważ różnice w oddychaniu - jeden oddech będzie krótki, długi dłuższy,
jeden szorstki, drugi bardziej subtelny, czasem zaś będzie obecny, podczas gdy
czasem może go w ogóle nie być. Czasem oddech przepływa tylko przez jedno
nozdrze, a czasem podczas medytacji oddech może się zatrzymać na nieokreślony
czas.
Najważniejszą częścią praktyk obserwacyjnych jest obserwacja rzeczy
takimi, jakimi są, bez dokonywania rozróżnień opartych na naszych przesądach.
Nasz umysł zwykle skupia się na pojęciach i uniemożliwia nam natychmiastowe
doświadczanie zjawisk i rzeczy, takimi jakie są, dlatego żyjemy niemal wyłącznie
wewnątrz naszych własnych myśli. Aby pomóc nam stopniowo rozstać się z
naszymi stereotypami pojęciowymi, obserwujemy nasze bezpośrednie doświadczenia.
Dzięki długiej praktyce medytacji obserwacyjnej stopniowo zdajemy sobie sprawę
z nietrwałości, Nieograniczonej Jedności i braku namacalności zjawisk i
stajemy się wolni od sieci iluzji związanych z pojęciami.
3. Unifikacja skupienia i obserwacji
3.1 Unifikacja umysłu i oddechu
Szczegółowy opis tej praktyki zawiera Dodatek A.
3.2 Praktyka równoczesnego śpiewania
Szczegółowy opis tej praktyki zawiera Dodatek B.
XI. Sposoby poprawy jakości medytacji
1. Celem poprawy w praktyce skupienia jest pokonanie rozproszonych myśli,
otępiałego i śpiącego umysłu, czy też stanu nieobecnego umysłu.
2. Celem poprawy w praktyce obserwacji jest, oprócz tych samych celów,
co w praktyce skupienia, powstrzymanie się od związków z obserwowanym
obiektem i zyskanie bezstronności obserwatora.
3. Przydatne metody osiągania celów poprawy:
3.1 Aby zapobiec rozproszeniu myśli:
Jeżeli rozproszonych myśli jest niewiele i pojawiają się tylko od
czasu do czasu, należy skierować swoją uwagę z powrotem w stronę medytacji,
jak tylko zdamy sobie z tego sprawę. Gdy jednak myśli jest zbyt wiele lub występują
zbyt często, należy wstać z pozycji siedzącej i pospacerować medytując, śpiewając
święte imię Buddy lub mantrę.
3.2 Aby zapobiec otępiałości i senności umysłu:
Gdy stan przytępienia i uśpienia jest płytki, należy otworzyć
szeroko oczy, pogryźć zębami kilka razy i wyprostować plecy. Jeśli ubranie
jest zbyt ciepłe, należy zmienić je na lżejsze. Jeśli otępiałość i
senność są zbyt głębokie, należy powstać i umyć twarz lub po prostu
zdrzemnąć się.
3.3 Aby pokonać stan nieobecności umysłu:
Gdy tylko staniemy się świadomi tego stanu, należy powrócić do
medytacji.
3.4 Aby pokonać własne przywiązania w czasie obserwacji:
Gdy tylko staniemy się świadomi uwikłania w jakieś przywiązania,
należy przypomnieć sobie, że takie przywiązanie jest w gruncie rzeczy
samo-okłamywaniem się i nie przynosi żadnych efektów, dlatego powinno być
odrzucone. Po tym przypomnieniu należy od razu powrócić do stanu obiektywnego
obserwatora.
3.5 Nie należy zwracać uwagi na niezwykłe dźwięki, obrazy i
poruszenia ciała, czy przepływ wewnętrznego powietrza, które czasami występują
podczas medytacji. Trzeba po prostu wykonywać wszystkie instrukcje dotyczące
danej metody medytacji i praktykować zgodnie z nimi.
XII. Osiągnięcia praktyki medytacyjnej
1. Osiągnięcia praktyki skupienia:
Uwolnienie od niechcianych rozproszonych myśli, od preferencji
emocjonalnych i zadowolenia z siebie. Nasz umysł staje się jasny i czysty,
pozostaje w spokoju, bez trudu jest zdolny do koncentracji w dowolnie wybranym
momencie. Ciało w sposób naturalny i stale jest lekkie i nie sprawia problemów.
2. Osiągnięcia praktyki obserwacji:
Czyste, jasne i bezpośrednie doświadczane wszystkich zjawisk, takimi
jakimi one są. Jeśli praktyka pociąga za sobą wizualizację, obiekt zostaje
zwizualizowany i tylko on pojawia się przed nami wyraźnie.
Gdy uwolnimy się od naszych pojęciowych i emocjonalnych uwarunkowań,
poczujemy, że każde zjawisko to całość, otwarta i nieograniczona. Zamiast
dokonywać rozróżnień opartych na osobistych preferencjach, należy uświadomić
sobie, że wszystkie doświadczenia, złe lub dobre są częścią zintegrowanej
całości. Gdy przestaniemy się zajmować błahostkami, będziemy cieszyć się
życiem pełnym tolerancji i otwartości. Gdy dana osoba stanie się zdolna do
uznania wszystkich doświadczeń jako całości, każde działanie na szkodę
innych będzie się dla niej równało autodestrukcji, dlatego spontanicznie będzie
się czyniła wyłącznie dobro.
3. W buddyzmie opisano wiele systemów określających poszczególne
stadia osiągnięć medytacyjnych, nie powinniśmy jednak przywiązywać się do
ich nazw, rozumiejąc, że są to jedynie modele teoretyczne, prowadzące
praktykujących na ścieżce i pozwalające im osiągnąć coraz głębsze stany
medytacyjne. W Diamentowej Sutrze podkreśla się, że ludzie, którzy osiągnęli
urzeczywistnienia buddyjskie są wolni od przywiązań do świętych tytułów.
Niechaj wszyscy praktykujący będą wolni od przywiązań do świętych tytułów
i niechaj nie zwodzą innych używając tych tytułów.
Uwagi końcowe
Praktykowanie medytacji skupienia i obserwacyjnej w miarę przechodzenia
przez kolejne stadia medytacji oczyszcza nasze umysły i uwalnia je od uwikłania
w schematy pojęciowe. To właśnie pojęcia zamazują naturalne i bezpośrednie
doświadczenia. Praktykujący medytację buddyjską poczuje z czasem także
czystość Nieograniczonej Jedności. Dzięki utrzymywaniu takiej świadomości
i czystości umysłu, spontanicznie poświęci swoje życie służąc
ostatecznemu szczęściu wszystkich istot, a jego działania w naturalny sposób
przeniknięte będą duchem współczucia i tolerancji. Im więcej ludzi odnowi
swoje życia w ten sposób, tym lepszym miejscem dla wszystkich stanie się nasz
świat.
Praktykowanie medytacji jest jak pielęgnowanie drzewa od samego początku
- jego użyteczność nie jest oczywista na samym początku. Niechaj wszyscy
zainteresowani praktykowaniem medytacji buddyjskiej gorliwie praktykują każdego
dnia, utrzymując swoje wysiłki, a będą się cieszyć odnowionym, pełnym
pokoju życiem.
Dodatek A: Unifikacja umysłu i oddechu
Cudowna metoda śpiewania Amitabha
dr Yutang Lin
I. Wstęp
Starożytni mędrcy ze szkoły Czystej Krainy pozostawili nam metodę śpiewania
Amitabha, łączącą umysł i oddech (wiatr), która polega na śpiewaniu
przy jednoczesnym skupianiu się na oddechu. Metoda ta umożliwia osiągnięcie
stanu skupienia umysłu (single-mindedness) podczas śpiewania Amitabha.
Praktyka w buddyzmie tantrycznym opiera się na nauce o nierozróżnialności
umysłu i oddechu (wiatru), dlatego jej celem jest osiągnięcie unifikacji
umysłu i oddechu dzięki treningowi umysłowemu i/lub oddechowemu. Jednak
praktyka tantryczna wymaga oddanego i intensywnego zaangażowania i dlatego nie
jest odpowiednia dla wszystkich.
W tym artykule chciałbym przestawić metodę opartą na oryginalnej
praktyce pochodzącej ze szkoły Czystej Krainy, lecz wzbogaconą o uproszczoną
wizualizację tantryczną, co umożliwia tę praktykę wszystkim buddystom.
Pozwala ona na szybkie osiągnięcie celu, jakim jest oczyszczenie umysłu.
Częścią tej metody jest głębokie oddychanie, dlatego jest ona także pożyteczna
dla zdrowia. Jest to w istocie cudowna praktyka, mająca wiele zalet. Pozostaje
mi więc mieć nadzieję, że buddyści, którzy zaangażują się w praktykę
śpiewania Amitabha, upowszechnią tę metodę wśród innych,
dzieląc się w ten sposób korzyściami z niej płynącymi.
II. Praktyka
Usiądź lub stań w pomieszczeniu ze stałym dostępem świeżego
powietrza i śpiewaj Amitabha: cicho, powoli, stale. Wyobraź
sobie, że powietrze całego świata przekształca się w białe światło mądrości
i współczucia Buddy Amitabha. Zamknij usta i powoli wdychaj powietrze przez
nos do brzucha. Wyobraź sobie, że po wejściu jako oddech światło wypełnia
całe twoje ciało. Na kilka chwil przytrzymaj oddech. Powoli wydychaj powietrze
przez nos wyobrażając sobie, że wszystkie twoje choroby, karmiczne przeszkody
i smutki stają się czarnym cuchnącym powietrzem opuszczającym twoje nozdrza.
Czarne powietrze jest następnie oczyszczane przez światło Amitabha, światło
nieograniczonej mocy Buddy.
Powtarzaj powyżej opisane oddychanie i wizualizację. Wyobrażaj sobie,
że twoje ciało stale wypełnia światło Amitabha, a twoje karmiczne
przeszkody i smutki są coraz mniejsze i mniejsze. Podczas ostatniego etapu
praktyki, pomyśl o swoim ciele, jako opanowanym, odświeżonym i rozświetlonym,
i o tym, że twoje przeszkody karmiczne i smutki zupełnie znikły. Następnie złóż
razem dłonie, podziękuj Buddzie Amitabha za błogosławieństwo i módl się o
łaskę dla wszystkich czujących istot.
Początkujący powinni praktykować nieprzerwanie przez piętnaście
minut lub krócej; później sesje można odpowiednio przedłużać. Okres
zatrzymania oddechu powinien być zwiększany w sposób naturalny, bez
forsowania się.
Dodatek B: Praktyka równoczesnego śpiewania
dr Yutang Lin
Aby oddać ofiarę ognia Buddom i Strażnikom Dharmy na świętej górze
Cazadero w Kalifornii lub ofiarować cenne wazy Królowi Smoków w jego pałacu
w Timber Cove w Jenner w Kalifornii, często muszę pokonywać pięciogodzinną
trasę. W czasie podróży słucham kaset, aby zachować świeżość umysłu.
Wcześniej słuchałem jedynie śpiewu Amitabha lub mantry Awalokiteśwary.
Stopniowo jednak, pod wpływem głębszego zrozumienia nauk Buddy, powstała się
we mnie myśl odtwarzana śpiewu z kaset w celu wykonywania trudniejszej
praktyki. Zamiast bowiem biernie słuchać powtarzającego się śpiewu i śpiewać
z pamięci, zacząłem słuchać piosenek, które nie są zbyt monotonne i
aktywnie, instynktownie śpiewać w tym samym czasie. Ze względu na stopień
trudności jest to bardziej zaawansowana praktyka, ale przez fakt bezpośredniego
użycia naszego zmysłu słuchu, może być ona traktowana jako podstawowa
praktyka.
Pierwsza kaseta, jakiej użyłem, zawierała ET L'AMOUR CREA LA FEMME,
piosenkę śpiewaną przez Julio Iglesiasa. Wybrałem specjalnie francuską
kasetę, ponieważ nie znam francuskiego, dlatego moje wsłuchiwanie się w dźwięki
było pozbawione naturalnego dążenia do skojarzenia słów z ich znaczeniem.
Inną korzyścią płynącą z nieznajomości języka był fakt, że nie mogłem
nawykowo wymawiać słów, jak to często dzieje się w przypadku gdy śpiewamy
równocześnie ze słyszaną piosenką w języku, który znamy. Dopiero jednak
po tym, jak przez ponad rok praktykowałem korzystając z właśnie tej kasety,
zacząłem próbować śpiewania przy kasetach w innych językach.
Jak dotychczas praktykowałem stosując piosenki śpiewane po francusku,
hiszpańsku, japońsku, kantońsku i mandaryńsku. Spośród tych pięciu języków,
mandaryński jest jedynym językiem, jaki znam i jest to zarazem ostatni język,
jaki wypróbowałem w czasie tej praktyki.. Przygotowałem kasetę z piosenkami
do równoczesnego śpiewania z piosenkami we wszystkich tych językach.
Pierwotnie była ona pomyślana jako zabawny prezent dla moich rodziców i
znajomych w rodzinnym Tajwanie, potem jednak przedstawiłem kopie tej kasety także
moim buddyjskim przyjaciołom, aby wzbudzić w nich ochotę do wypróbowania tej
praktyki.
Wykonując tę praktykę, nie staramy się zapamiętać piosenek, lecz
raczej usłyszeć wyraźnie każdy dźwięk i wymawiać go w tym samym czasie. Używając
terminologii buddyjskiej można to opisać jako uzyskiwanie natychmiastowego
urzeczywistnienia czystej percepcji.. Aby osiągnąć ten pozornie prosty
cel, nasz umysł musi być wolny od innych myśli, co więcej nie powinniśmy
ani przewidywać ani zapamiętywać żadnego dźwięku. Ta praktyka wymaga
zwracania uwagi na różne rodzaje dźwięku przez cały czas zachowując
spokojny umysł. W ten sposób uczymy się działać w skupieniu, co zakłada
zastosowanie medytacyjnej koncentracji do działania. Zwykle, w naturalnym porządku
rzeczy, uczymy się najpierw koncentracji, a następnie, posiadając już pewną
zdolność do koncentracji, uczymy się wykorzystywać ją w działaniu -
dlatego tę praktykę można uznać za bardziej zaawansowaną. Po praktykowaniu
tą metodą przez kilka miesięcy, gdy tylko zaczynam śpiewać równocześnie,
naturalnie wchodzę w stan medytacji, zupełnie jakbym siedział w medytacji.
Wielokrotnie zdarzyło mi się, że gdy śpiewałem równocześnie przy
piosenkach wykonywanych w różnych językach, łzy napływały mi do oczu.
Przyczyną mojego stanu przygnębienia było to, że natura ludzi mówiących różnymi
językami jest dokładnie taka sama. Zbyt długo już żyjemy w iluzji opartej
na sztucznych podziałach i różnicach!
Dzieci uczą się języków w naturalny sposób, ponieważ są wciąż
wolne od ograniczeń pojęciowych. To całkowity przypadek, że urodziliśmy się
w pewnej kulturze - ze swej istoty jesteśmy tacy sami. Uświadomienie sobie tej
podstawowej jedności wszystkich ludzi, a nawet wszystkich czujących istot,
prowadzi nas do zaangażowania się w spontaniczność i dobrowolną działalność
pełną współczucia dla innych.
Teraz, gdy czasami śpiewam równocześnie, tracę poczucie, że jest w
tym jeszcze jakieś moje ja - odtwarzana piosenka i równoczesny śpiew są
bezpośrednio ze sobą związane, są jednym. Nie mam zupełnie wrażenia, że
piosenka śpiewana równocześnie pochodzi z procesu mojego słuchania i mojej
imitacji.
Praktykując równoczesne śpiewanie od wielu lat, mam także poczucie,
że sfera mojego słyszenia pozostaje otwarta i czysta. Staje się też mniej
prawdopodobne, by moje słyszenie dźwięków zewnętrznych było zakłócane
moimi myślami.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany tą praktyką, sugeruję, by rozpocząć
od śpiewania piosenek w języku, którego nie znamy, ponieważ w ten sposób będzie
łatwiej usłyszeć dźwięki takimi, jakimi są. Powinno się zacząć śpiewać
natychmiast, dźwięk po dźwięku, zamiast śpiewać partiami, wyuczywszy się
wcześniej tekstu na pamięć. Nie bójmy się popełniać omyłek. W przypadku
tej praktyki, najważniejsza rzecz to nie przejmować się. Na początku będzie
łatwiej używać tej samej kasety w dłuższym czasie, jednak nigdy nie
starajmy się niczego uczyć na pamięć. Gdy oswoimy się już nieco z tą
praktyką, możemy spróbować wykorzystać inne kasety z piosenkami w innych językach.
Możemy także wypróbować tę praktykę w znanym języku, musimy jednak
odrzucić wszelkie emocje i znaczenia związane dla nas z tym językiem.
Praktyka równoczesnego śpiewania jest bez wątpienia czymś innym niż
praktyka śpiewania świętych imion lub mantr. Możemy ją jednak zastosować
do praktyki śpiewania - śpiewajmy po prostu równocześnie z nagranymi śpiewami
świętych imion lub mantr. W ten sposób praktyka śpiewania stanie się
jeszcze głębsza, ponieważ nie będziemy już śpiewać z pamięci, która wciąż
pozostaje w zakresie naszego myślącego umysłu. Będziemy śpiewać kierowani
intuicją, która jest poza zasięgiem tego umysłu.
Dodatek C: Buddyjska wyzwalania uwięzionych istot
dr Yutang Lin
Cześć 1: Rytuał jogina Czena
RYTUAŁ UWALNIANIA ŻYCIA
Na podstawie ustnego przekazu buddyjskiego jogina C.M. Czena
Pod opieką dra Yutanga Lina
Napisane przez dra Juana Bulnesa
Praktykujący przywraca zwierzęta ich naturalnemu środowisku. Chodzi o
dowolne zwierzęta żyjące w niewoli lub skazane na śmierć, aby dostarczyć
pożywienie, i tym podobne pomyślne: żółwie, przy których modlimy się o długowieczność
i ryby, przy których modlimy się o Oświecenie. (Jednostka traci swoje ego i
staje się jednością ze wszechświatem tak samo jako ryba, która po
wypuszczeniu na wolność staje się jednią z oceanem.)
1. PRZYJĘCIE SCHRONIENIA
W imieniu zwierząt powtórzmy trzy razy tantryczną formułę czterech
schronień:
2. ROZWIJANIE BODHICITTA
Aby uwolnić zwierzęta od sześciu sfer reinkarnacji, powtórzmy 108
razy mantrę (w Pin Yin, znaczki s. 94) Awalokiteśwary, Bodhisattwy, który
reprezentuje współczucie:
3. MODLENIE SIĘ O ODRODZENIE W CZYSTEJ KRAINIE
Powtórzmy trzy razy Mantrę odrodzenia w Czystej Krainie:
Na Mo O Mi Duo Po Ye, Duo Tuo Qie Duo Ye
Duo Di Ye Tuo
O Mi Li Duo Po Pi, O Mi Li Duo Xi Dan Po Pi
O Mi Li Duo Pi Jia Lan Di
O Mi Li Duo Pi Jia Lan Duo
Qia Mi Ni, Qia Qia Nuo,
Zhi Dan Qie Li
Suo Po Huo
4. Dedykowanie zasług
a) Powtórzmy trzy razy Wiersz o uwalnianiu życia (napisany
przez jogina Czena):
Wysyłam cię od Samsary i Nirwany
Do pierwotnego stanu Tathata.
Gdy wysyłam jedno, wszystkie istoty wysyłam także;
Narodzone z niezrodzonego, tożsame z Buddą.
b) Po dedykowaniu tych zasług wszystkim czującym istotom, praktykujący
może pomodlić się w każdej innej dobrej intencji, na przykład długiego życia,
dobrego zdrowia, osiągnięć w medytacji, itd.
Część II: Krótki komentarz dra Lina
Uwalnianie życia tradycyjna buddyjska praktyka bardzo popularna wśród
buddyjskich wspólnot w Azji. Głównym celem tej praktyki jest ratowanie życia
w niebezpieczeństwie i modlenie się o jego ostateczne Oświecenie, podobnie
jak o Oświecenie dla wszystkich żyjących istot. Rytuał opisany powyżej był
odprawiany przez mojego zmarłego nauczyciela jogina Czena, gdy tylko stosował
tę praktykę. W ciągu swojego życia uwolnił on ponad 350 000 żyć (istnień).
Tantryczna formuła czterech schronień potwierdza nasze zaufanie do
wskazówek naszych guru, wszystkich Buddów, nauk Buddów oraz świętego
zgromadzenia starszyzny buddyjskiej. Istnienia, które uwalniamy nie mają
zwykle szansy, by mieć związek z naukami buddyjskimi. Przyjmując więc
schronienie w ich imieniu, otaczamy je opieką buddyzmu.
Sześciosylabowa mantra Awalokiteśwary oznacza pełne współczucia
wyzwolenie wszystkich czujących istot od sześciu sfer reinkarnacji, czyli
nieba, asury, człowieka, zwierzęcia, głodnego ducha i piekła. Każda sylaba
mantry w podanej kolejności oznacza ocalenie od odpowiedniej sfery. Ponieważ
liczba istot, które uwalniamy, jest ograniczona, intencja naszego aktu współczucia
obejmuje wszystkie czujące istoty.
Życie jest nietrwałe; istnienia, które chronimy, zawsze dobiegną końca.
Śpiewamy więc Mantrę odrodzenia w Czystej Krainie, modląc się o ich
wyzwolenie od cierpienia niekończących się reinkarnacji. Dzięki łasce Buddy
Amitabha odrodzą się oni w Jego Czystej Krainie.
Wiersz o uwalnianiu życia jest istotą tej praktyki:
Wysyłam cię od Samsary i Nirwany
Uwalniamy te istoty z intencją oswobodzenia ich nie tylko od cierpienia
reinkarnacji, ale także od ograniczenia przywiązaniem do Nirwany. Pełne Oświecenie
znajduje się ponad schematami pojęciowymi, z czego wynika, że nie powinniśmy
być ograniczeni nawet koncepcjami buddyjskimi - jak całkowity jest wyzwalający
duch nauk buddyjskich!
Do pierwotnego stanu Tathata.
Wyzwolenie jest po prostu powrotem do pierwotnego stanu rzeczy takich,
jakimi one są, wolnych od sztucznych rozróżnień i ocen oraz uwikłań i
przywiązań emocjonalnych. Jest to stan naturalnej czystości i niewinności,
stan wszystkich rzeczy w Nieograniczonej Jedności.
Gdy wysyłam jedno, wszystkie istoty wysyłam także;
Naszą intencją jest oswobodzenie wszystkich czujących istot, nawet jeśli
z niewoli do natury uwolniliśmy tylko jedno. Istota może być ostatecznie
wolna tylko po urzeczywistnieniu Oświecenia, czyli na przykład wtedy, gdy
staje się jednym ze wszystkimi. Wynika stąd, że gdy jedna istota jest naprawdę
wolna, wszystkie inne także są wolne.
Narodzone z nienarodzonego, tożsame z Buddą.
Końcowy stan wyzwolenia jest podobny do nowego życia, lecz naprawdę
jest to tylko powrót do pierwotnej czystości i naturalności.
Gdy wypuścimy zwierzęta na wolność, zdobywamy zasługę. W nagłych
przypadkach, takich jak poważna choroba, tragiczny wypadek, operacja z narażeniem
życia, uwalnianie istnień jest często przeprowadzane w celu zdobycia zasług
dla osób w potrzebie, co dzieje się, gdy dedykujemy swoje zasługi innym.
Ponieważ nasze życia są tak delikatne, jak życia, które ratujemy,
gdy angażujemy się w ich ratowanie, praktykujemy czynienie dobra dla innych
z pominięciem siebie. Uzyskując te korzyści, praktykujemy rozdawanie dóbr
materialnych i odwagi. Opieka na zwierzętami podczas transportu i wybór
odpowiedniego miejsca do wypuszczenia ich, pozwala wzmocnić nasze współczucie
i mądrość.
Liczba czujących istot zabijanych w celu konsumpcji znacznie przekracza
ich liczbę wypuszczoną przez buddystów na wolność. Nie jest to jednak
daremny wysiłek, ponieważ dzięki tej praktyce spełnia się buddyjski ideał
powszechnego współczucia, uwalniającego nasze umysły od koncentracji wyłącznie
na człowieku i otwierającego nam oczy na jedność całego świata. Przyglądający
się tej ceremonii mają ponadto okazję poznać nieco filozofię buddyjską i
odnieść się do niej. Z biegiem czasu cała społeczność odnosi korzyści z
tego tytułu.
Buddyjska nauka o powszechnym współczuciu i buddyjska praktyka
wypuszczania zwierząt na wolność historycznie wyprzedzają współczesną świadomość
ekologii globalnej i ochrony środowiska naturalnego. Obecnie praktyka
uwalniania życia ku wolności stoi często w sprzeczności z lokalną ekologią,
ponieważ zakupione na rynkach zwierzęta mogą pochodzić z bardzo odległych,
czasem zamorskich krajów. W Azji, gdzie praktyki te są powszechne, niektórzy
sprzedawcy śledzą praktykujących buddystów, aby złapać ponownie zwierzęta
wypuszczane na wolność. Powinniśmy być świadomi tych wszystkich problemów
i z ostrożnością przygotowywać się do tej praktyki. Uczestnictwo w
charytatywnych działaniach na rzecz ochrony środowiska i globalnej ekologii można
także uznać za współczesne podejście do tradycyjnej metody wypuszczania
istnień na wolność.
Moje ślubowania Bodhicitty
(Używane do dedykacji zasług)
dr Yutang Lin
1. Niechaj nasi doskonali przewodnicy pozostaną z nami, a ci, którzy
nie są z nami, niechaj szybko powrócą!
2. Niechaj błędne poglądy i przemoc znikną a Dharma upowszechnia
się bez żadnych przeszkód!
3. Niechaj wszystkie istoty postępują gorliwie na ścieżce i przed
śmiercią osiągną stan Buddy!
4. Niechaj wszystkie istoty rozwijają w sobie Wielkie Współczucie i
niechaj nie spoczną, dopóki nie osiągną doskonałego stanu Buddy!
5. Niechaj wszystkie istoty rozwijają w sobie Wielką Mądrość i
niechaj nie spoczną, dopóki nie osiągną doskonałego stanu Buddy!
|